
Chutor Dzikie Łąki to nieduże, rodzinne gospodarstwo rolne położone na Pomorzu, w mało znanej części pojezierza Bytowskiego, w malowniczej okolicy, na uboczu niewielkiej wsi. Jest przyjazne ludziom i zwierzętom, i stwarza możliwość wypoczynku w zgodzie z naturą. Stosujemy zasady rolnictwa zrównoważonego i wdrażamy rozwiązania ekologiczne. Wszystko tu kręci się wokół koni. Utrzymywane są w systemie otwartym, w chowie pastwiskowym, najbardziej zbliżonym do naturalnego. Prowadzimy także niewielką hodowlę koni użytkowych, przede wszystkim na potrzeby prowadzonych przez nas zajęć. Sami trenujemy nasze konie (zgodnie z nurtem naturalnej komunikacji). Sami także zbieramy siano, dbając o jak najwyższą jego jakość, co jest niezbędne dla zdrowia zwierząt. Dla naszych Gości mamy propozycje wielu ciekawych i rozwojowych form spędzania czasu z końmi oraz inne wiejskie atrakcje. Możecie też brać udział w sezonowych pracach gospodarskich, skorzystać z przejażdżki bryczką, poprzytulać się do koni, skakać z pomostu do stawu, zbierać grzyby i zioła, głaskać koty, tańczyć wokół ogniska... Chętnie podzielimy się swoją wiedzą, zabierzemy Was na spacer po okolicy, pokażemy jadalne rośliny, ścieżki dzikich zwierząt i miejsca z historią. Każdy, kto lubi być blisko natury, może się tu odnaleźć. Wypoczynek, relaks, pełen luz - czy aktywność, poznawanie nowych rzeczy, ruch na świeżym powietrzu? Wytchnienie, cisza, spokój czy zabawa w gronie rodziny, przyjaciół? Mamy na to przestrzeń.
Kto do nas przyjeżdża, oddala się od miejskiego zgiełku. Pod dostatkiem tutaj świeżego powietrza, gospodarstwo otoczone jest przez łąki, pola i zalesienia, nie ma w bezpośredniej bliskości sklepów i ulicznego ruchu, życie płynie rytmem wsi i prac w gospodarstwie. Bogactwo przyrody, która wypełnia i otacza ten zakątek, jest jego szczególną wartością. Mamy tu skarby dostępne wszystkim: gwieździste niebo, zapach łąk, wschody i zachody słońca w gałęziach drzew, śpiew niezliczonych ptaków, szum wiatru lub deszczu, miły trzask ognia... Odwiedzają nas dzikie zwierzęta, wita rżenie koni, a przybycie gości obwieszcza szczekanie psów. Każda pora roku ma tu swój urok: wiosenne dni głosi krzyk żurawi, gorącemu latu akompaniuje brzęczenie pszczół w koronach wiekowych lip, jesienią noce wypełnia ryk jeleni - byków, a zimą otula nas miękka cisza śniegu (a w ostatnich latach także szum deszczu...). Oczywiście do tych uroków zalicza się dźwięk pracujących na polach traktorów, błoto i dziury na drodze...
Co tu robimy? Żyjemy... Tak, to nie jest sztuczny projekt zlokalizowany w pustej przestrzeni - toczy się tu zwykłe, rodzinne życie. Wieś, na obrzeżach której mieszkamy, to stara kaszubska miejscowość, a nasze siedlisko - to nie atrapa agroturystyczna stworzona na potrzeby klientów, tylko miejsce wypełnione życiem ludzi i zwierząt, tak zwykłym i tak niepowtarzalnym, we wszystkich swoich odcieniach. Opieka nad stadem koni pochłania dużą część czasu. Tworzymy także ogród i sad leśny, interesujemy się permakulturą, uczymy się i wdrażamy rozwiązania, które uważamy za wartościowe. Poza gospodarstwem mamy też inne zajęcia i obowiązki, ale skupiamy się na rozwijaniu tego miejsca. Ono wyrasta z naszej codzienności. Urządzamy je dopasowując się do istniejących warunków, do środowiska naturalnego i trudnego, lokalnego terenu. Mamy pełne ręce roboty, więc na razie kończymy to opowiadanie i zapraszamy do odwiedzenia naszego chutoru i jego okolic - wirtualnie, ale przed wszystkim osobiście! (Rezerwuj pobyt TUTAJ.)
Maria i Krystian
PS: Więcej przeczytasz na naszym blogu! Tutaj m.in. o tym, jak się poznaliśmy (niebanalny scenariusz na film romantyczny), o historii Chutoru i skąd ta nazwa, o tym, dlaczego i po co te konie, o naszej filozofii pracy z końmi i wiele innych!
