Najlepsze rzeczy w życiu są darmowe!

Na stronie hoofrehab.com zbiór artykułów poprzedza taki komunikat: "The best things in life are free! We hope these articles help your horses. Ivy and Pete Ramey." Ogromnie mi się to podoba i postanowiłam bezczelnie zgapić. Z tej fantastycznej biblioteki skorzystałam bardzo i ja, i moje konie, i tysiące innych. Dzielenie się wiedzą i doświadczeniem uważam za ważny element życia. Hasło zaś jest piękne i chwytliwe, bo nawiązuje do spraw, które stanowią o sensie i smaku istnienia. Miłości, przyjaźni, mądrości nie da się nabyć w sklepie za pieniądze, z czym pewnie każdy się zgodzi.


Oczywiście, przychodzi moment, w którym w życiu za ważne i cenne rzeczy trzeba zapłacić - i warto zapłacić. W pewnym sensie miłość kosztuje - siły, zaangażowanie, czas - i jest pewną wymianą. Aby nabyć, w znaczeniu - przyswoić, wiedzę, nawet bezpłatną, też trzeba się nieco wysilić. Kupić możemy przedmiot lub usługę, ale nie gwarantuje to, jakie doświadczenie za tym pójdzie. Zwykle prozaiczne rzeczy kupujemy za pieniądze. Nawiazując do początkowego przykładu - warsztaty werkowania kosztują dolary, złotówki, euro i tak dalej, podobnie jak książki i dostęp do innych źródeł wiedzy, Ramey również nie pracuje za darmo... Ale tym, co jest podstawową wiedzą, potrzebną ludziom, by mogli zapewnić zdrowie swoim koniom, postanowił się podzielić bez opłat. Oczywiście, zawsze jest to pewna wymiana, choć niekoniecznie bezpośrednia, nie zawsze finansowa, niewymierna i całkowicie dobrowolna - dzięki tym ogólnodostępnym artykułom zapoznało się z jego pracą wiele osób i przekazuje tę wiedzę dalej, podobnie jak ja, kiedy go polecam, zapewne też więcej osób kupiło jego książki. Obecnie Internet stwarza nam niezwykłe możliwości, które warto wykorzystywać. Pamiętam moje ślęczenie po kafejkach internetowych, by wyszukać informacje, które w tamtych czasach w Polsce były bardzo trudno dostępne (kto z młodych wie, co to kafejka internetowa?!). A wcześniej były tylko biblioteki, kursy, podróże. Teraz mamy już dużo łatwiej. Niemniej nadal widzę potrzebę rozpowszechniania wartościowych informacji. I będę tu, na blogu, pisać o swoich doświadczeniach, nie tylko końskich, z nadzieją, że się to komuś przyda. Zainspiruje, rozbawi, podsunie rozwiązanie, wskaże coś fajnego, wartego uwagi, skłoni do przemyśleń, dostarczy rzetelnych informacji, pomoże wybrać czy podjąć decyzję...


Z tego, o czym do tej pory pisywałam na fejsbuku, wyłaniają mi się cztery kategorie artykułów, ale być może trochę zmienię tę koncepcję - wyjdzie w praniu. * Droga - wszelkie sprawy związane z rozwojem, świadomością, emocjami, moimi osobistymi doświadczeniami życiowymi. Na pewno pojawią się tu dzieci i zwierzaki, i wędrówki. Bo to są moje natchnienia, czynniki, które bardzo mocno mnie angażują i zmieniają wewnętrznie. Dużo rozkminiam, analizuję, oglądam wszystko tysiąc razy z każdej strony, do tego czy chcę, czy nie chcę, to jestem rodzinnie uwarunkowana na czytanie i pisanie przez Rodziców profesorów, a z wykształcenia jestem filolożka, więc przeznaczenia nie oszukam. Chociaż ukryłam się na wsi z końmi i widłami macham, przelewanie myśli na klawiaturę dopadło mnie i tutaj.

* Konie - no, to wiadomo. O czym ja bym mogła pisać. Ale tak poważnie - planuję zbudować tu całkiem solidne zaplecze wiedzy i inspiracji. Trzymajcie kciuki, bo to wymaga poświęcenia sporej ilości czasu, który jak wiemy nie chce się rozciągać. Będę też odsyłać do moich mistrzów i osób, które warto obserwować, czytać, słuchać. A dzieląc się własnymi doświadczeniami, pracą i tym, czego się nauczyłam, chcę wesprzeć wszystkich podążających swoją ścieżką rozwoju z końmi. Jest też dodatkowy cel mojego pisania o koniach - jeśli zastanawiasz się nad wzięciem udziału w zajęciach u mnie, będzie fantastycznie, jeśli przed przyjazdem zapoznasz się z moim podejsciem do pracy z końmi i metodami, jakie stosuję. Możesz wtedy ocenić, czy to jest coś dla Ciebie - to ważne, żebyśmy się rozumieli. Jeśli już u mnie jeździsz albo to planujesz - im więcej przeczytasz, tym mniej będę musiała gadać. Żartuję. No, może nie do końca żartuję... Warto w każdym razie poznać teorię, bo na pewno nie dam rady tyle nagadać w ciągu zajęć, ile tutaj treści zmieszczę w artykułach. * Archiwum - założenie jest takie, że znajdzie się tu miejsce na ważne dla nas wydarzenia, historię Chutoru, wspomnienia... Na przykład nasze słynne pierwsze spotkanie z Krystianem... Ale czy mi się Archiwum z Drogą nie połączy, to jeszcze nie wiem.

* Polecam - jeśli jest coś, co polecam, to, jak się już zapewne domysliliście, opiszę to tutaj. Mam na myśli konkretne produkty, które można znaleźć na rynku. Czy to będzie dotyczyło sprzętu jeździeckiego, czy kosmetyków, czy książek. Nie chcę mieć na blogu reklam, ani sponsorowanych artykułów z lokowaniem produktu. Natomiast niektóre rzeczy z tych, które mi się sprawdziły, które uważam za warte kupienia, postaram się mieć dostępne na stronie w zakładce Straganik (wtedy od razu zaznaczę, że można je u mnie nabyć). Oczywiście na pewno nie wszystko, bo w ogóle na razie nie ogarniam tego sklepiku...


Tak więc od darmowego się zaczęło, a na sklepie się skończyło. Ironia rzeczywistości. Mam jednak nadzieję, że idei to nie przesłoniło, a blog będzie dla Was fajnym miejscem. Do przeczytania niebawem!


Zobacz!